Jak mieć zdrową i silną orchidee


Będę miał zdrową i kwitnącą orchidee! Z takim nastawieniem zaczynamy przygodę ze storczykami. I to jest doskonałe podejście. Jednak określenie “zdrowa orchidea”, hmm, czy wiemy dokładnie jak powinien wyglądać zdrowy storczyk i jak często powinien kwitnąć? Powiem Wam w tajemnicy, że wystarczy poświęcić kilka minut dziennie na sprawdzenie stanu, podłoża, liści, pędów i korzeni. Te kilka minut pozwolą nam w porę wykryć zmiany i w miarę szybko zareagować.

Plan posiadania zdrowej orchidee musimy wprowadzić już podczas zakupów. Storczyk powinien mieć zdrowe, soczyste zielone i twarde liście (bez plam i żółtych zmian), korzenie mocno zakorzenione w podłożu, które jest lekkie (nie papkowate i lepkie). Nowe storczyki, należy odizolować od pozostałych orchidei na minimum tydzień, a najlepiej obserwować je przez dwa tygodnie. W tym czasie możemy wykryć niepokojące zmiany.

Ale jakie zmiany powinny nas zaniepokoić?

Mszyce, wełnowce, wciornastki, ziemiórki i przędziorki to tylko niektóre owady, które mogą wystąpić na liściach i pędach naszych orchidei. Szybkie wykrycie i zastosowanie odpowiednich środków spowolni rozprzestrzenianie się szkodników aż do całkowitego usunięcia. Dlatego warto poświęcić storczykom, te kilka minut dziennie. Gdy je zauważymy, nie sięgajmy po pierwsze lepsze pestycydy. Zacznijmy od naturalnych środków, które zatrzymają ich rozwój: na wełnowce wacik nasączony alkoholem, a na mszyce woda z płynem do mycia naczyń.

Grzyby i bakterie mogą skutecznie zranić naszego storczyka. Jesień, zima i wczesna wiosna to doskonała pora do ich rozwoju. Ciepło i nieodpowiednia wentylacja sprzyjają ich rozwojowi, co więcej to dla nich raj i wierz mi potrafią bardzo szybko się zadomowić. Na co powinniśmy zwrócić uwagę? Miękkie plamy, zapadnięte liście oraz zgniłe korzenie to początki problemu, który może przerodzić się w szarą pleśń ( Botrytis cinera), która jest bardzo niebezpieczna dla naszych storczyków.

Storczyki są również podatne na wirusy. Typowymi objawami są jasne i ciemne smugi na liściach oraz deformacja kwiatów. Zainfekowane rośliny mogą zarazić inne i tak koło się zamyka, doprowadzając do „zagłady” kolekcji. Uwaga!!! Zainfekowanego storczyka, nie da się uratować.

Równowaga pomiędzy wodą, światłem i temperaturą jest najważniejszym elementem uprawy. O tym wspominałam już w niejednym wpisie. Przelanie może spowodować gnicie korzeni, przesuszenie sprawi, że liście naszej orchidei zwiędną i pomarszczą się. Oczywiście można temu zaradzić, jednak musimy mieć świadomość swoich błędów i uczyć się na nich. To nasze świadome działania wpływają na zdrowie naszych storczyków.

[contact-form-7 id="3866" title="Newsletter"]


Kamila
About Kamila 244 Articles
Moja przygoda rozpoczęła się kilka lat temu. Jeden niepozorny storczyk wywrócił moje parapety do góry nogami. Zanim dobrze się poznaliśmy, prowadziliśmy nieustanną walkę o przetrwanie. Po wielu miesiącach moje orchidee odetchnęły z ulgą. Tak, tyle trwało zanim się dobrze poznaliśmy. Swoje spostrzeżenia, notatki, uwagi zawarłam na stronach tego bloga, który stał się moją storczykową instrukcją obsługi.