Storczyk w wodzie


Storczyk w wodzie. Dzięki Pani Ewelinie bliżej poznałam nową metodę uprawy storczyka, za którą jej serdecznie dziękuję.

Niby znana uprawa storczyka, ale… No właśnie jest jedno ale. Mój storczyk rośnie w szkle, ale zamiast tradycyjnego podłoża używanego do uprawy wazonowej naczynie wypełnione jest wodą. Pomysł na taką uprawę zrodził się całkiem przypadkiem. Storczyk , na którym zrobiłam eksperyment takiej właśnie uprawy uratowałam w pracy przed wyrzuceniem. Był już bez doniczki, miał jeden biedny uschnięty korzeń. W domu włożyłam go do naczynia z wodą. Po kilku tygodniach spędzonych w wodzie pojawił się drugi korzeń , a potem następny i następny. Najwyraźniej storczykowi spodobało się nowe środowisko. Pierwsze kwiaty pojawiły się po ponad roku, ale za to wynagrodziły długie czekanie. Storczyk przepięknie kwitł przez pięć miesięcy. W tej chwili storczyk jest już trzeci rok w wodzie.

Uprawa storczyka w wodzie ogranicza się tylko do zmiany  wody w naczyniu w zależności od potrzeb (średnio co 2-3 tygodnie ).  Woda powinna być taka jak do podlewania , w temperaturze pokojowej, najlepiej odstana przez 24 godziny.

Jak można się domyślić, po kilku dniach woda staje się mętna , pojawia się osad , dlatego włożyłam storczyka do zielonego naczynia , co troszkę kamufluje niedoskonałości.

Ostatnio wrzuciłam mu do wody pół pałeczki wspomagającej kwitnienie , ponieważ zimą jest troszkę słabszy.

Niestety nie znalazłam żadnych informacji na temat takiej uprawy storczyków. Wszystko robię metodą prób i błędów, no i oczywiście obserwacji.

Na razie w wodzie mam tylko jednego storczyka , ale z czasem może spróbuję zrobić tak z innymi.

Artykuł napisała Pani Ewelina

 

[contact-form-7 id="3866" title="Newsletter"]


Kamila
About Kamila 244 Articles
Moja przygoda rozpoczęła się kilka lat temu. Jeden niepozorny storczyk wywrócił moje parapety do góry nogami. Zanim dobrze się poznaliśmy, prowadziliśmy nieustanną walkę o przetrwanie. Po wielu miesiącach moje orchidee odetchnęły z ulgą. Tak, tyle trwało zanim się dobrze poznaliśmy. Swoje spostrzeżenia, notatki, uwagi zawarłam na stronach tego bloga, który stał się moją storczykową instrukcją obsługi.