Tarczniki


Tarczniki. Jeżeli nasze liście zaczynają się kleić świadczy to o ich złej kondycji, a dokładniej o inwazji szkodników tzw Tarczników.

Nie miałam okazji się z nimi spotkać, jednak znając życie, wcześniej czy później będę miała okazje się z nimi zmierzyć. Podczas walki z innymi szkodnikami o przyjemnej nazwie wełnowce,  dużo czytałam na temat innych szkodników. Informacje na temat wełnowców można znaleźć tutaj http://www.mojstorczyk.pl/choroby-storczykow-welnowce Pamiętam że Tarczniki atakują wewnętrzną część liści storczyka, skupiając się zazwyczaj w jednym miejscu. Rozmnażają się dość szybko tworząc lepką powłokę na liściach, która w swoja konsystencją przypomina miód.

Jak z nimi walczyć ?

Jestem przekonana, że w podobny sposób jak z wełnowcami, czyli należy w pierwszej kolejności odizolować chorego storczyka od pozostałych. Wodą przegotowaną i wata przetrzeć liście orchidei, a następnie zastosować opryski. Podczas walki z wełnowcami robiłam opryski z wody przegotowanej z denaturatem i płynem do naczyń. W tym przypadku lepiej sprawdzi się moczenie waty w roztworze i przecieranie nim liści. Należy pamiętać, że wacik jest jednorazowy i należy go wyrzucić po każdym przetarciu. Jednak jestem pewna, że w sklepie ogrodniczym dostaniemy specjalne preparaty, które w pełni pozwolą nam wyeliminować ten rodzaj szkodnika.

Może się również zdarzyć tak, że Tarczniki wejdą w głąb rośliny. W takim przypadku należy jak najszybciej ją przesadzić do nowego podłoża.

Obym nie musiała się z nimi zmierzyć 🙂

[contact-form-7 id="3866" title="Newsletter"]


Kamila
About Kamila 244 Articles
Moja przygoda rozpoczęła się kilka lat temu. Jeden niepozorny storczyk wywrócił moje parapety do góry nogami. Zanim dobrze się poznaliśmy, prowadziliśmy nieustanną walkę o przetrwanie. Po wielu miesiącach moje orchidee odetchnęły z ulgą. Tak, tyle trwało zanim się dobrze poznaliśmy. Swoje spostrzeżenia, notatki, uwagi zawarłam na stronach tego bloga, który stał się moją storczykową instrukcją obsługi.