Orchitamin – Dekoracyjne podłoże do storczyków

Od dwóch tygodni mam w posiadaniu ozdobne podłoże do storczyków. Jest to nowość, która mam nadzieję sprosta oczekiwaniom mojego storczyka.

Orchitamin, taką nazwę nosi podłoże, które wykorzystałam podczas przesadzania storczyka. Nie ukrywam, że sceptycznie podchodzę do każdej nowości. Jednak  mile jestem zaskoczono. Podłoże w postaci drobnych kamyczków doskonale przepuszcza powietrze, co jest niezwykle istotnie w pielęgnacji orchidei. Dostarcza również odpowiednich składników odżywczych które są niezbędne do odpowiedniego wzrostu ( azot niezbędny do budowy białek oraz potas, magnez i żelazo). Jest to biologiczno-mineralny produkt, bez dodatków chemicznych.

Nie zbryla podłoża!

Tak to jest duży plus. Jednak podlewanie jest nieco uciążliwe. W przypadku pozostałych storczyków podlewanie mam opanowane do perfekcji. Tu jest inaczej. Storczyka co drugi dzień muszę spryskiwać. Tylko w taki sposób korzenie będą odpowiednio nawilżone. Jak już wspomniałam, podłoże mam od kilku tygodni i nie mogę w 100% powiedzieć, że storczykowi ono odpowiada, ale jak do tej pory storczyk, kwitnie, jest silny i cieszy oko.

Muszę również Wam powiedzieć, że przesadzanie z tym podłożem jest łatwe, czyste, szybkie i przyjemne.

Odżywia i dekoruje

Warto również wspomnieć o walorach estetycznych. Podłoże jest dostępne w kilku kolorach, które można dopasować do koloru kwiatostanu storczyka, jak również do wystroju wnętrza. Ja wykorzystałam orchitamin w dwóch kolorach, białym i niebieskim. Do mojego białego wnętrza pasują doskonale 🙂

To moje pierwsze spostrzeżenia. O wszystkim będę Was na bieżąco informowała 🙂

Z powodu problemów z serwerem zdjęcia będą dostępne dopiero wieczorem 🙁

[contact-form-7 id="3866" title="Newsletter"]


Kamila
About Kamila 260 Articles
Moja przygoda rozpoczęła się kilka lat temu. Jeden niepozorny storczyk wywrócił moje parapety do góry nogami. Zanim dobrze się poznaliśmy, prowadziliśmy nieustanną walkę o przetrwanie. Po wielu miesiącach moje orchidee odetchnęły z ulgą. Tak, tyle trwało zanim się dobrze poznaliśmy. Swoje spostrzeżenia, notatki, uwagi zawarłam na stronach tego bloga, który stał się moją storczykową instrukcją obsługi.