Pędy, pędy, pędy moich storczyków

Jesień zapowiada się rewelacyjnie. Sześć moich storczyków wystartowało z pędami. Z dnia na dzień są coraz większe. Kolory … kolory będą dla mnie ogromną niespodzianką.

Kilka dni temu, podczas cotygodniowej kąpieli, zauważyłam niewielkie pędy u jednego z moich storczyków. Z uwagę przeglądałam kolejne orchidee i muszę się pochwalić. Sześć … sześć storczyków wypuściło nowe pędy. Jestem zaskoczona, gdyż ich okres spoczynku trwał dość długo. Nie spodziewałam się takiego obrotu sytuacji.

Większość z nich wymagała przycięcia, przesadzenia i odpoczynku. W tym czasie budowały system korzeni i wypuszczały nowe liście. W ciągu roku poprawiły swoją kondycję. Wypuszczając nowe pędy pokazały, że są gotowe do kwitnienia. Na jednego czekam z wielką radością, gdyż dostałam go w prezencie od Synka. Długo kazał na siebie czekać. Jego cytrynowe kwiaty, już niebawem będą zdobić mój słoneczny parapet.

Młode pędy są dla mnie ogromną niespodzianką, gdyż większość storczyków kupiłam w fazie przekwitania. Sugeruję się kolorem liści, niektóre mają barwę lekko czerwoną, co może świadczyć o ciemnej barwie kwiatostanu.  Cieszy mnie również

Do dzielnych młodych pędów dołączył również oczkowy pęd. Jestem pewna, że kolor będzie biskupi, gdyż przekwitł niecałe dwa tygodnie temu.

ped3 ped2 ped1

Imię (wymagane)

Adres email (wymagane)

Newsletter

  


Kamila
About Kamila 264 Articles
Moja przygoda rozpoczęła się kilka lat temu. Jeden niepozorny storczyk wywrócił moje parapety do góry nogami. Zanim dobrze się poznaliśmy, prowadziliśmy nieustanną walkę o przetrwanie. Po wielu miesiącach moje orchidee odetchnęły z ulgą. Tak, tyle trwało zanim się dobrze poznaliśmy. Swoje spostrzeżenia, notatki, uwagi zawarłam na stronach tego bloga, który stał się moją storczykową instrukcją obsługi.