Muszki ziemiórki


Muszki ziemiórki to małe muszki, które atakują wilgotne podłoże naszych storczyków. Najczęściej pojawiają się wraz z nowym podłożem, w którym ziemiórki złożyły swoje jaja.

Ziemiórka jest małą czarną muszką  o wielkości ok 2-3 milimetrów, którą możemy spotkać w wilgotnym podłożu naszego storczyka.  Jest malutka, kolorem i wielkością przypomina muszkę, którą wiosną i latem możemy spotkać nad dojrzałymi owocami i warzywami. Ziemiórki najczęściej pojawiają się po przesadzeniu w świeżym podłożu. Ich lot jest gwałtowny i chaotyczny. Najczęściej przyczyna ich pojawienia są jaja, które znajdowały się nowym podłożu, a którego użyliśmy podczas przesadzania.  Larwy, których kolor jest biały wykluwają się po ok 2 tygodniach.

Larwy ziemiórek są bardzo groźna dla młodych storczyków

Odżywiają się tkankami martwymi powstałymi podczas przycinania storczyka jak również młodymi korzeniami. Takie działania mogą powodować zniszczenie rośliny, dlatego ważne jest aby w porę zareagować. Muszki ziemiórki przenoszą również choroby grzybowe, które są zagrożeniem dla wszystkich naszych storczyków. Dlatego postanowiłam zainfekowanego storczyka odizolować od pozostałych.

Zwalczanie – kilka sprawdzonych sposobów

Walczę z nimi za pomocą czosnku i klejących lepów, które wyłapują latające chaotycznie muszki. Ich liczba znacznie się zmniejszyła. Dobrym sposobem jest również ustawienie spodeczków z płynem do naczyń, pułapka, która niekoniecznie musi się sprawdzić. Jednak zawsze warto wykorzystać wszystkie możliwości. Gdy wszystkie, naturalne metody zawiodą, udam się do sklepu po środek chemiczny.

A oto „selfie” ziemiórek

[contact-form-7 id="3866" title="Newsletter"]


Kamila
About Kamila 244 Articles
Moja przygoda rozpoczęła się kilka lat temu. Jeden niepozorny storczyk wywrócił moje parapety do góry nogami. Zanim dobrze się poznaliśmy, prowadziliśmy nieustanną walkę o przetrwanie. Po wielu miesiącach moje orchidee odetchnęły z ulgą. Tak, tyle trwało zanim się dobrze poznaliśmy. Swoje spostrzeżenia, notatki, uwagi zawarłam na stronach tego bloga, który stał się moją storczykową instrukcją obsługi.