Storczyk jesienią – jak o niego dbać?

Jak podlewamy storczyki jesienią? Tutaj nic się nie zmienia, storczyki jesienią podlewamy tak jak wiosną czy latem. Jednak ta pora roku jest szczególna, dlaczego? Jesień to okres spoczynku i obniżania temperatury w pomieszczeniu w którym trzymamy storczyki. Ważne jest aby w tym czasie nasz storczyk przeszedł okres zmiany temperatury.

Jak to zrobić … najprościej zmienić temperaturę pomiędzy dniem a nocą, uchylając wieczorem okno. Rożnica temperatur spowoduje szybki wzrost pędów storczyków co wiąże się z jego szybszym i bogatszym kwitnieniem. Należy również pamiętać o nawożeniu. Innego nawozu używamy wiosna a innego jesienią i zimą. Wybierając nawóz jesienią musimy zwrócić uwagę na jego skład.  Storczyki o tej porze roku powinny mieć nawóz bogaty w potas. Oczywiście nie wszyscy się z tym zgadzają, do czego mają oczywiście prawo. Ja jednak używam, czy dobrze… nie wiem. Moje storczyki jesienią wyglądają zdrowo, maja pąki, wypuszczają również nowe liście. W związku z powyższym mogę wywnioskować, że mój sposób jest skuteczny.

Należy jednak pamiętać aby temperaturę zmieniać stopniowo. Storczyki jesienią narażone są na przeciągi, które są niekorzystne i mogą doprowadzić do jej utraty.  Z istotnymi informacjami dotyczącymi przewianiu storczyka można zapoznać się tutaj https://www.mojstorczyk.pl/przewianie-storczyka/ Naprawdę polecam, gdyż jedna cenna podpowiedź może pomóc w pielęgnacji tak fascynujących roślina jakimi są nasz storczyki, które doprowadzić do ponownego kwitnienia czasami jest bardzo trudno.

A jak jest u Was? Czy wasze storczyki kwitną czy odpoczywają po letnich kwitnieniach?

 

[contact-form-7 id="3866" title="Newsletter"]


Kamila
About Kamila 260 Articles
Moja przygoda rozpoczęła się kilka lat temu. Jeden niepozorny storczyk wywrócił moje parapety do góry nogami. Zanim dobrze się poznaliśmy, prowadziliśmy nieustanną walkę o przetrwanie. Po wielu miesiącach moje orchidee odetchnęły z ulgą. Tak, tyle trwało zanim się dobrze poznaliśmy. Swoje spostrzeżenia, notatki, uwagi zawarłam na stronach tego bloga, który stał się moją storczykową instrukcją obsługi.